wtorek, 11 czerwca 2013

1.18

Oczami Natalii.
- Czas się zbierać. - podniosłam się z klęczek i podeszłam do auta.
- Szybko zleciało co nie ? - zapytała Nadia.
- Trochę.
- Ale na szczęście nie wyjeżdżamy jeszcze z Londynu. - uśmiechnęła się.
Chwilę później jechaliśmy w stronę miasta.
- Gramy w to co widzę ? - zapytała Danielle.
- Jasne, zaczynaj. - Peazer rozejrzała się ze skupieniem.
- To co widzę .... jest małe i srebrne ...
- Twój pierścionek. - powiedziała Nadia.
- Zgadza się, twoja kolej ...
- To co widzę ... ma zielony kolor ...
- Koszulka Nialla - wtrąciłam.
- Bingo.
- To co widzę ma ... korę ...
- Świerk.
- A bo nie, jodła. - roześmialiśmy się.
Przez następną godzinę śpiewaliśmy piosenki razem z radiem oraz opowiadaliśmy sobie śmieszne historie. 
- CO ?! - nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam.
- Na serio ? Myślałeś, że gdy pocałujesz dziewczynkę to zajdzie w ciążę ?
- No co ! Miałem osiem lat. - zaczął się bronić Horan.
- Ale to nic. Jak byłam w czwartej klasie, poprosiłam o dwa lata starszego chłopaka o chodzenie. Biedak tak się mnie przestraszył, że przez cały rok szkolny, unikał mnie jak ognia. - Dan wyglądała na zadowoloną.
Około godziny 13.00 zaczęliśmy dojeżdżać na miejsce.
Panująca tu pogoda bardzo nas zdziwiła. Nad miastem wisiało słońce. Mogło być z dwadzieścia stopni.
- Zawieźć was do domu czy jedziecie do nas ?
- Do domu. Musimy się rozpakować i zrobić zakupy bo umrzemy z głodu.
- Okej.  - Liam skręcił na skrzyżowaniu a potem na naszą ulicę.
Kiedy wysiadaliśmy na miejsce dojechał samochód Louisa. 
Pomogli wyciągnąć nam nasze walizki.
- To do zobaczenia. Zdzwonimy się ? - zapytał Payne.
- Pewnie ... ale nie dzisiaj. - zaśmiał się.
- Nie ma sprawy. Zadzwonimy jutro. - pożegnaliśmy się i gdy ich auta zniknęły za zakrętem weszłyśmy do domu.
- No dobra, która idzie po zakupy ? - zapytała Ola zaglądając do lodówki. Na jednej z półek stała butelka soku pomarańczowego i pomidor a na innej wędzony łosoś i czekolada.
- Ja mogę. - Nadia chwyciła za długopis i kartkę. - Dyktuj.
DZIESIĘĆ MINUT PÓŹNIEJ
- ... jajka, płatki, chleb ... i herbata ... Chyba wszystko.
- To lecę ... - Brown i Kennedy wzięły koszyk i wyszły z mieszkania.
- Co robimy ?
- Idźmy się przebrać i rozpakować. A potem się zobaczy. - wzięłam swoją torbę i poszłam do pokoju. Uśmiechnęłam się i zabrałam za opróżnianie torby.
Połowa rzeczy poszła do prania a resztę ułożyłam na krzesełku, na wszelki wypadek.
Kosmetyczka trafiła do łazienki a okulary, notatnik i aparat, do szuflady.
Kiedy pusta torba trafiła pod łóżko udałam się do łazienki.
Po szybkiej kąpieli i założeniu czystych ciuchów ( miętowe szorty, kremowy koronkowy top i tego samego koloru rzymianki ), związałam włosy w kitkę i zbiegłam na dół.
Olcia robiła lemoniadę.
Miałam wejść do kuchni gdy usłyszałam pikanie telefonu, który informował nas o tym, że nagrano się nam na pocztę.
- Ciekawe kto to ... - podeszłam do niego i wcisnęłam odpowiedni guzik.
,, Hej dziewczynki, tu Klaudia. Co tam słychać ? Jak chłopaki z 1D ? Fajni czy nie za bardzo ?
Cóż, dzwonię bo nie mam z kim pogadać ...
Rozstałam się z Damianem ... ehh. Ten idiota zdradził mnie z pustą lalą poznaną na stoku.
Totalnie się rozsypałam, nie chcę jego tłumaczeń, mam dość ...
I mam pytanko. Bardzo za wami tęsknię i znalazłam bardzo tani bilet do Londynu więc jeżeli mnie przyjmiecie to do was przyjadę. Zadzwońcie. Całuję was dupeczki :) Pa ''.
Razem z Olą wpatrywałyśmy się w telefon z szeroko otwartymi oczami. Jak ... on ją ? Co za ... cholera jasna.
- Wiedziałam ... wiedziałam ... kurwa wiedziałam ! - wydarła się Cliver.
No tak, jako jedyna z nas nie przepadała za Damianem. Według niej on i Klaudia do siebie nie pasowali. Jak widać, miała rację. 
- Jak go tylko dorwę to jego jaja ...
- Stop ! Nie chcę wiedzieć co miałaś na myśli. - przerwałam jej i przejechałam ręką po włosach. To się narobiło. - To co ? Dzwonimy ?
- Jasne. - Ola wykręciła numer Miller. Nie odbierała więc nagrałyśmy się jej na pocztę.
,, Cześć słońce. Sorki, że nie odebrałyśmy, ale dopiero przed chwilą wróciłyśmy z biwaku. Opowiemy ci później.
U nas wszystko okej ... biedna, jak się czujesz ? Na pewno źle.
Kurwa ! Co za, kurwa, zjebany kutas ! Pojebana pała ! A do tego głupia i krótka.
Jak go tylko spotkam to zastosuje na nim chwyt numer 14. Wiesz o co chodzi.
Wiedziałyśmy ... a właściwie, ja wiedziałam, że z niego taka ciota.
Nie martw się, czas leczy rany.
Jeszcze się pytasz ? Kupuj ten tani bilet i przyjeżdżaj tu. Nie możemy się wszystkie doczekać.
Wprowadzimy cię w świat zabawaaawy ... tak mówi Styles, totalny kretyn, ale przesympayczny.
Zadzwoń to obgadamy szczegóły.
Kochamy, twoje dupeczki ''.
- Dobra, teraz tylko trzeba kupić spluwę i czekać na powrót do Polski. - zaśmiałam się.
Chwilę później wróciły dziewczyny.
Rozpakowując zakupy opowiedziałyśmy im wszystko.
- O cholera, a jednak miałaś rację Lex ...
- Tak jak zawsze. - mruknęła szatynka chowając pudełko lodów waniliowych do zamrażarki.
Nie skomentowałyśmy tego.
DWA DNI PÓŹNIEJ * GODZINA 11.00
Oczami Pauliny.
Była środa i zaraz miała przyjechać Klaudia.
Czekałyśmy na lotnisku od 10.00 bo Natalii pomyliły się godziny.
Ale nie nudziłyśmy się.
Nadia grała na telefonie, ja przeglądałam magazyn, Ola czytała książkę kupioną w kiosku obok lotniska a Natalia ... podrywała chłopaków.
A przez to, że faceci są wzrokowcami, miała sporawą widownię.
Jej szczupłe nogi okrywały jedynie jagodowe szorty i sandałki na koturnie a do tego miała na sobie białą bokserkę z kawałkiem odkrytych pleców.
Pokręciłam zrezygnowana głową i przewróciłam kartkę.
Znajdował się tam artykuł o chłopakach z One Direction i ...
- O cholera ... patrzcie.
Na jednym ze zdjęć znajdował się Liam, Danielle, Niall i ... Nadia z Natalią a na drugim Lou, El, Harry, Ola i ja.
Po plenerze i naszym wyglądzie, wywnioskowałam, że zostały zrobione w poniedziałek kiedy przywieźli nas z biwaku.
- Co piszą ?
,, Wszyscy wiemy, że chłopcy z One Direction mają słabość do ślicznych dziewczyn, a one do nich. Parę dni temu, nasi reporterzy nakryli czterech z nich na tym, iż odstawili czwórkę pięknych nastolatek pod drzwi domu.
Nie wiemy kim są ów dziewczęta, ale można zauważyć, że panowie patrzą na nie nieobojętnym wzrokiem.
Spróbujemy się dowiedzieć ''.
- Boże ... ze wszystkiego muszą robić sensacje ...
- SAMOLOT Z POLSKI WŁAŚNIE WYLĄDOWAŁ ! SAMOLOT Z POLSKI WŁAŚNIE WYLĄDOWAŁ !
Uśmiechnęłyśmy się i zaczęłyśmy wypatrywać Klaudii.
- Tam jest ! - spojrzałyśmy we właściwą stronę. W naszym kierunku szła niska dziewczyna o brązowych włosach i wąskich zielonych oczach.
- KLAUDIAAAAAAA ! - Natalia rzuciła się jej na szyję prawie zwalając ją z nóg.
- Cześć skarbie ... Ale z ciebie niezła dupcia. Masz branie ?
- I to jakie - wtrąciła Nadia i przytuliła ją.
- Nie martw się, ciocia Ola pomyślała o wszystkim i zamówiła w internecie tanią, ale solidną spluwę. - Miller zaśmiała się i mocno wtuliła w Alex.
- Tęskniłam za twoimi tekstami ty moja feministko - na końcu przytuliła mnie.
- Gdzie idziemy ? - zapytała kiedy odebrałyśmy jej walizkę.
- Niespodzianka ... ale wiedz, że od razu zakochasz się w tym mieście. - rozmawiając ruszyłyśmy w stronę wyjścia.
Tak, cała piątka w komplecie.



Witam wszystkich.
Pomimo zmęczenia i braku czasu, napisałam.
Mógł wyjść lepszy ale cóż.
Jak zawsze, możecie zadawać pytania.
Pozdrawiam, Aleks <3

















sobota, 8 czerwca 2013

1.17 cz 5.

- Koniec z chwaleniem, pora na ostatnie zadanie.
- Polega ono na tym iż każda z was będzie musiała napisać krótki wierszyk o nas. Na przygotowanie macie godzinę. Życzymy powodzenia.
- A możemy wspólnie ? - zapytała Natalia. Ona jak i reszta dziewczyn cieszyła się z tego zadania. Jakiś rok temu wymyśliły rymowankę a ich temat i bardzo pasowała do ich zadania.
- Jeżeli chcecie to jasne ...
- To my już jesteśmy gotowe. - powiedziała Alex parskając śmiechem na widok ich zdumionych min.
- Dawajcie ...
- Jak chcesz bawić się na fula,
Włącz What Makes You Beautiful'a
Gdy się nudzisz całe dnie,
na ich koncert udaj się
Krzyki, piski, i fanfary,
gdy na scenę wchodzi Harry
Niall dumnie sobie kroczy,
wyżej niego nie podskoczysz
Liam musi być poważny,
Daddy też jest przecież ważny
Ta fryzura odlotowa,
Zayn lusterko swoje chowa
Louis marchew trzyma w dłoni
czy to są na prawdę oni
To chłopaki! jest ich five!
zaśpiewają Up All Night
Wstrzymaj oddech, chwila ciszy
zaraz głos ich wnet usłyszysz
''One Direction'' wykrzykują
Polskie fanki ich stratują
transparenty odsłaniamy
my na prawdę ich kochamy
tłum fanek już ich zagłuszył,
od tych pisków bolą uszy
Uwielbiamy One Direction
no bo kto jest od nich lepszy
tu jest moje eldorado
tylko niech tutaj przyjadą
takie jest moje marzenie
''Jeden De'' na polskiej scenie.
- I co ?
- ... jesteśmy pod ogromnym wrażeniem waszego talentu. Idziemy na naradę.
- Po czym ogłosimy czy zostajecie przyjęte. - zespół wraz z Jamesem, Danielle i Eleanor poszli na mały spacer. 
- Myślicie, że nas ... przyjmą ? - Nadia nie mogła powstrzymać uśmiechu. Ta zabawa wydawała się jej przekomiczna.
- Mi to zwisa. - parsknęła Paulina. - Mam tylko nadzieję, że przewidzieli jakąś nagrodę. Bo jeżeli będzie nią przyjęcie do ich zacnego grona to nie ręczę za siebie ... Olcia ?
- Tak ? O co chodzi słońce ?
- Od września idę z tobą na zajęcia z boksu.
- A po co ?
- Chcę umieć dowalić facetowi.
- Boks to nie tylko sztuka ,, dowalenia '' komukolwiek. To też sposób na pozbycie się złych emocji ...
- Mi pasuje. Pozbędę się złych emocji dowalając facetowi. - zaśmiały się.
Po chwili wróciła ,, komisja ''.
- Po dokładnej naradzie ... postanowiliśmy, że zasługujecie na to aby dołączyć do rodziny One Direction !  - dziewczyny uśmiechnęły się.
- Powiemy wam za co lubimy każdą z was.
- Nadię za to, że swoim delikatnym uśmiechem i nieśmiałością sprawia, że wierzymy iż są na tej ziemi dziewczyny które nie potrzebują makijażu i krótkich spódniczek aby być ładnym.
- Nathalie za jej poczucie humoru i zboczone podejście do życia. - wyżej wspomniana parsknęła śmiechem.
- Paulę za to, że się do nas przekonała oraz za opieprz którym nas raczy każdego dnia.
- Nie ma za co panowie ... - mruknęła.                 

- I na koniec Alex, lubimy cię za twój feminizm oraz za to, że sprawiasz wrażenie twardej a tak na prawdę jesteś urocza i wesoła. - zarumieniła się.
- Cała wasza czwórka jest dla nas jak rodzina chociaż znamy się dopiero tydzień. Jesteście dla nas jak przyjaciółki albo nawet siostry. Sprawiacie, że zaczęliśmy wierzyć iż przyjaźń damsko-męska jest możliwa.
Nastała cisza. Dziewczyny patrzyły się na nich z niedowierzaniem.

Po policzkach Oli i Natalii leciały łzy.

- Do jasnej cholery. Pierwszy raz płaczę przez facetów. 
I to aż pięciu - wymamrotała Ola ocierając oczy.
- Też was bardzo lubimy. - miauknęła Natalia uśmiechając się. 
- Mamy dla was jeszcze jedną niespodziankę.
- Jutro wracamy do Londynu a nasza piątka ma napięty tydzień więc ... zabieramy was na koncert charytatywny który odbędzie się w Irlandii.
- W pizdę kurwa mać - wymamrotała Paulina. Chłopaki parsknęli śmiechem. Reszta dziewczyn wygląda na sparaliżowane.
Po jakiś pięciu minutach, opadły na piasek z okrzykiem.
- Ja pierdolę.
Naprawdę je lubili.



Cześć.
Po ciężkich próbach napisałam go.
Nie za bardzo mi się podoba ale obiecuję, że następny będzie spektakularny.
Pojawi się nowa postać.
Jak zawsze możecie zadawać pytania.
Pozdrawiam, Aleks <3











wtorek, 4 czerwca 2013

1.17 cz 4.

- Możecie się naradzić ... - dziewczyny odeszły na bok.
- I co ? Razem ?
- No jasne. Nie mam zamiaru śpiewać całej piosenki sama ...
- Ok. To co śpiewamy ? - zapytała Nadia.
- To może Live while we're young ? - podsunęła Owken.
- Może być ... Teraz trzeba pomyśleć kto zaśpiewa co ...
- Ola kwestie Zayna ...
- Czemu niby ?
- Bo najlepiej z nas śpiewasz.
- No dobra. A wy ? 
- Ja mogę Liama - zaproponowała Paulina.
- A ja Nialla ...
- To mi został Harry i Louis - mruknęła Natalia.
- Gotowe dziewczęta ? - podszedł do nich Harry. Pokiwały głowami i wróciły na brzeg.
- Co śpiewacie ? I czy razem czy ...
- Live while we're young. Razem. 
- Czemu ?
- Bo nie chcę śpiewać waszej piosenki sama. Jeszcze ktoś usłyszy. - parsknęła Paulina.
- Ej ! - wszyscy się zaśmiali. Niall włączył w internecie podkład.

Paula;
Hey boy, I’m waiting on ya
I’m waiting on you
Come on and let me sneak you out
And have a celebration, a celebration
The music up the window’s down

Alex;
Yeah, we’ll be doing what we do
Just pretending that we’re cool
And we know it too
Yeah, we’ll keep doing what we do
Just pretending that we’re cool
So tonight...

Razem:
Let’s go crazy, crazy, crazy
Till we see the sun
I know we only met
But let’s pretend it’s love
And never never never stop for anyone
Tonight let’s get some
And live while we’re young
Whoohoo, Whooho
And live while we’re young
Whoohoo, Whooho
Tonight let’s get some

Natalia;
And live while we’re young

Alex:
Hey boy, it’s now or never
It’s now or never
Don’t overthink just let it go
And if we get together
Yeah, get together
Don’t let the pictures leave your phone
oooo

Nadia;
Yeah, we’ll be doing what we do
Just pretending that we’re cool
So tonight...

Razem:
Let’s go crazy, crazy, crazy
Till we see the sun
I know we only met
But let’s pretend it’s love
And never never never stop for anyone
Tonight let’s get some
And live while we’re young
Whoohoo, Whooho
Wanna live while we’re young
Whoohoo, Whooho
Tonight let’s get some

Natalia;
And live while we’re young

Alex;
And boy, you and I
We’re about to make some memories tonight

Natalia;
I wanna live while we’re young
We wanna live while we’re young ...


- I co ? Szczeny opadły ? - zapytała z ogromnym uśmiechem Natalia. 
- Wow ... Macie talent. A zwłaszcza ty Alex. - powiedział Liam na co polka lekko się zarumieniła.
- Nie myślałaś o pójściu na jakiś casting ?
- Byłam w polskiej edycji X Factora , ale odpadłam w półfinale.
- Naprawdę ? Nieźle. - wzruszyła ramionami.
Chłopaki ustanowili piętnastominutową przerwę na odpoczynek i zjedzenie czegoś.
Natalia chwyciła butelkę soku jabłkowego i usiadła na piasku.
Poczuła jak ktoś siada obok niej. Tym kimś okazał się Harry.
- Bardzo ładnie śpiewasz ... - parsknęła śmiechem.
- To były zaledwie trzy linijki.
- Ale i tak mi się podobało. - mruknął zmysłowym tonem. Dziewczyna poczuła jak się rumieni więc leciutko uśmiechnęła się.
- Dzięki ... - nie mogli porozmawiać więcej bo skończyła się przerwa. Wstali i ruszyli w stronę pozostałych.
- Trzecie zadanie polega na skompletowaniu zestawu ciuchów dla każdego z nas.
- Każda z was wylosuje imię tego którego ciuchy będziecie musiały znaleźć.
- Jedno zostanie ... ale jego ciuchy zostaną dla zmyłki. - James podszedł do każdej ze  swoją czapką gdzie znajdowało się pięć kartek. Zaczęła Nadia. - Kto ?
- Liam - pokazała wszystkim kartkę. Następna w kolejności była Natalia.
- Niall. - potem Paulina.
- Harry ...
- I na koniec panna Cliver. - szatynka chwyciła jedną z dwóch kartek. Przeczytała.
- Zayn. - wszystkie cztery się uśmiechnęły.
Panowie zaprowadzili je w stronę miejsca gdzie stał sprzęt wodny.
Obok nich zbudowali coś w rodzaju parawanu.
- Za nim znajdują się wszystkie nasze ciuchy oprócz tych które mieliśmy na sobie podczas pobytu tutaj. Zaczyna Nadia ... masz pół minuty. Trzy ... dwa ... jeden ... Start !
Niebieskooka wpadła za parawan. Po mniej więcej dwudziestu sekundach wróciła z kupką ciuchów w dłoni.
- Zobaczmy ... - dziewczyna przyniosła ciemne jeansy, białą koszulkę z długimi granatowymi rękawami oraz szare trampki.
- Brawo. - uśmiechnęła się i opadła na piasek.
Następnie za parawan wpadła Natalia.
Także zmieściła się w czasie.
Przytargała  czarny t shirt z Wojowniczymi Żółwiami Ninja, szare dresy oraz białe tenisówki.
- Super.
Przyszła kolej na Paulinę, która także zdążyła.
- Chciałam przynieść jedynie bokserki w motyle ... - dziewczyna miała w dłoniach granatowy t shirt z napisem The Rolling Stones i z ustami z językiem w flagę USA, wąskie jeansy i szare tenisówki.
- CO ?! Kto je ... TOMLINSON ! ZABIJĘ ...
- Ale później - miauknął Lou zagryzając wargę.
- I na koniec Alex ...  - wróciła po dziesięciu sekundach.
Przyniosła zwykły biały podkoszulek, beżowe wąskie spodnie, czarne converse i spraną czerwoną kurtkę.
- Ok. Wiem, że to mówiłem, ale ... JESTEŚCIE ZAJEKURWABISTE !  - krzyknął Harry.
- Wiemy o tym, ale nie chciałyśmy się chwalić. - powiedziała beztroskim tonem Nadia. Wszyscy wybuchnęli śmiechem.










Cześć.
Miałam dodać go w sobotę, ale proszę bardzo.
Jak się wam podobają zadania chłopaków ?
Jak według was będzie wyglądał bonus ?
Jak zawsze możecie zadawać pytania.
Następny rozdział dodam zapewne w weekend bo jestem zagrożona z matmy i muszę pozaliczać parę sprawdzianów.
U was też leje ?
Pozdrawiam, Aleksandra <3






































sobota, 1 czerwca 2013

1.17 cz 3.

Oczami Narratora. 
- Jesteście pewne, że to dobry pomysł ? - dziewczyny siedziały przed jednym z namiotów i przypatrywały się chłopakom.
- Nie do końca, ale ...
- Ale ? Jakie ale ? Wiecie co oni mogą wymyślić ? - mruknęła Natalia.
- Nie mów, że się boisz Nat.
- Ja ? No coś ty. - zaśmiały się.
Za godzinę miała odbyć się ,, inicjacja '' dzięki której, cztery polki miały zostać włączone do grona rodziny One Direction.
- Dziewczęta ? - w ich stronę szedł Styles. - Możecie się ubrać.
- Przecież jesteśmy ubrane ...
- Ale nie odpowiednio. - Danielle parsknęła śmiechem.
- A jakie są pana wymagania ? - zapytała Paulina ironicznym tonem.
- Hm ... coś sexy.
- Sexy powiadasz ? Zobaczymy co się da zrobić. - Alex uśmiechnęła się. Loczek mrugnął do nich i wrócił do reszty chłopaków.
Dziewczyny zaczęły wybierać ciuchy aby wyglądać ,, sexy ''.
Po pięciu minutach były gotowe.
Każda miała na sobie górę od bikini oraz szorty. Z uśmiechami na ustach ruszyły w stronę facetów.
- I co Styles ? To jest ,, sexy '' ? - odwrócili się i zamarli.
Każdy, a zwłaszcza Harry, gapił się na nich jak na dzieło sztuki.
Styles miał taką bezsensowną minę, że nie dało się nie wybuchnąć śmiechem.
- M-m-może być.
- To kiedy zaczynamy ?
- Za chwilę. Możecie już sobie usiąść. - opadły na piasek.
- Nie tak ! - jęknął Louis i kazał się im przesiąść.
Każda z nich oddalona była od siebie o jakieś pięćdziesiąt centymetrów. Siedziały w takiej kolejności : Natalia, Paulina, Nadia i Alex.
Dan i Eleanor siedziały za nimi jako ,, pomoc '' a chłopaki stali jakieś dwa metry od nich.
- Jesteśmy tu aby wpleść o to tą czwórkę dziewcząt do grona rodziny One Direction.
- Przed nimi trzy trudne zadania oraz bonus.
- Pierwsze z nich to quiz ... Zacznijmy od ... panny Brown. - Nadia uśmiechnęła się słodko.
- No więc ...
- Nie zaczyna się zdania od , no więc - wtrąciła.
- Proszę nie przeszkadzać.
- Przepraszam ...
- No - Tomlinson odchrząknął i odebrał od Jamesa cztery karteczki. - Pierwsze pytanie brzmi : Podczas jakiego filmu płakał Zayn ?
- Łatwizna, ,, Chick Flick ''. - Lou zacisnął wargi.
- Dobrze. Następne .... Jak Harry chce nazwać swoją córkę ?
- Kiedyś Tori, ale od jakiegoś roku Dracy. Coś za łatwe te pytania .
- Nie ciesz się tak Brown ... Jakich filmów nie lubi Niall ?
- Bajek Disneya. - zagryzła wargę. Dwudziestodwulatek przeklął.
- Ostatnie ... Liam woli blondynki czy brunetki ?
- Brunetki.
- Ok. Zdałaś ... Pora na Paulę. - na przód szeregu wyszedł Horan.
- Jakie filmy kocha Malik ?
- Horrory ... Co jest fajne bo ...
- Stul dziób Kennedy - warknęła Cliver.
- No dobraaa ... Co Lou powiedział w jednym z wywiadów o ciele Zayna ?
- Że jest gorące ... No co ? To jedyny wywiad z wami jaki oglądałam. Pech.
- ... Jak na imię miał pierwszy pies Harryego ?
- Max ... Nathalie trzyma jego zdjęcie w albumie. - blondynka zrobiła się czerwona.
- No co ? Był słodki. - uśmiechnęła się do Stylesa.
- I ostatnie pytanie ... Czego boi się Liam ?
- Os.
- Zdałaś ... Pora na Nathalie - z szeregu wyszedł Malik.
- Na co uczulony jest Payne ?
- Na czarne oliwki.
- Ok. Następne, jakie trzy rzeczy wyróżniają Nialla z całego zespołu ?
- Łatwizna. Jest Irlandczykiem, ma brata a nie siostry jak reszta oraz jest leworęczny.
- Dobrze ... Jaka randka dla Harryego jest romantyczna ?
- Przejażdżka na rowerach.
- Super, i ostatnie pytanie : Gdzie chciał pracować Lou ?
- W cyrku. - podrapała się po pliczku.
- Zdałaś ... I kolej na Alex. - z szeregu wystąpił Harry.
- Jakieś części ciała nie lubi u siebie Zayn ?
- Ust - ,, Nie wiem dlaczego '' pomyślała.
- ... Jakiego piłkarza nie lubi Niall ?
- Cristiano Ronaldo ... Tak jak ja.
- W czym Liam jest z nas najlepszy ?
- W bieganiu.
- I ostatnie ... O czym marzył Lou w dzieciństwie ?
- .... o wydojeniu krowy.
- Ja pierdolę. Jesteście ... zajebiste ! - Ola uśmiechnęła się uroczo.
- No dobra, druga runda polega na zaśpiewaniu wybranej przez was piosenki.
Możecie to zrobić osobno lub wspólnie.










Hej.
Dodałam.
Chociaż nie jest jakiś fantastyczny to jestem z niego dumna.
Jak zawsze możecie zadawać pytania.
PS. czy według was dziewczyny powinny być z chłopakami czy tylko się z nimi przyjaźnić ?
Pozdrawiam, i życzę fajnego weekendu, Aleksandra <3



















































wtorek, 28 maja 2013

1.17 cz 2.

Oczami Harryego.
Otworzyłem oczy. Nie było jeszcze 5.00 rano a ja już nie mogłem spać.
A to dlaczego ?
Bo śpię z największym chrapaczem w historii Londynu.
- Niall ... Obudź się ...
- Jeszcze pięć minut mamo - wymamrotał i przewrócił się na drugi bok.
Westchnąłem i zakładając bluzę wyszedłem na zewnątrz. Słońce wychylało się już zza horyzontu. Rozejrzałem się po okolicy a na plaży zobaczyłem dziewczęcą postać. Po blond włosach zorientowałem się, że jest to Nathalie.
- Hej, też nie możesz spać ? - odwróciła się.
- Cześć. Jakoś nie. A ty ...
- Mój współlokator za bardzo .. chrapie. - mruknąłem siadając obok niej. Zaśmiała się
Zerknąłem na nią.
Od początku naszej znajomości, spodobała mi się.
Miała wiele cech które ceniłem u dziewczyn.
Po pierwsze, była niebieskooką blondynką.
Po drugie, posiadła czarujący uśmiech i duże poczucie humoru.
A po trzecie ... jest zboczona ( tak przynajmniej uważają dziewczyny ).
- Czemu się na mnie patrzysz ? Brudna jestem ?
- Nie ! Po prostu .... eee .... podoba mi się twój naszyjnik. - uff, jakoś wybrnąłem.
- Dzięki. - był to srebrny łańcuszek z wisiorkiem w kształcie flagi Wielkiej Brytanii.
Przez następną godzinę siedzieliśmy i gadaliśmy o głupotach.
- Masz rodzeństwo ? - zapytałem. Pokiwała głową.
- Młodszego brata Adama. Ma piętnaście lat.
- A ja starszą siostrę ...
- Wiem. Gemmę. - zmarszczyłem brwi. - W końcu jestem waszą fanką. Wiem o was wszystko.
- Hm ... Naprawdę ? - do głowy wpadł mi fajny pomysł.
- Znam ten bezmyślny wyraz twarzy. - mruknęła. - Tak wygląda mój brat gdy wymyśli coś głupiego. - uśmiechnąłem się.
- Po pierwsze nie jest głupi. - prychnąłem. - A po drugie ... wyglądasz uroczo jak się uśmiechasz. - powiedziałem. Blondynka odwróciła głowę szczerząc zęby. Jej policzki przybrały różową barwę.
Kiedy na moim zegarku wybiła 8.00 z jednego z namiotów wyszli Liam z Danielle.
- Hej .. wy już nie śpicie ?
- Od jakiś trzech godzin. - usiedli obok nas.
- Jutro już trzeba wracać. - mruknął Liam przeczesując włosy. Pokiwaliśmy smętnie głowami.
- Trzeba zrobić jakąś mini dyskotekę.
- Super pomysł Haroldzie.
- Ja mam zawsze super pomysły. - wypiąłem dumnie pierś. Zaśmiali się.
- I jak zawsze skromny. - Peazer poklepała mnie po ramieniu.
Oczami Alex. 
- Wstawaj - od pięciu minut próbowałam obudzić Nadię. Była już 9.00 a ona nadal podróżowała po krainie snów.
- Jeszcze minutka - jęknęła chowając głowę w poduszce.
- Boże ... ty naprawdę pasujesz do Nialla - podskoczyłyśmy. Przed wejściem do naszego namiotu klękał Zayn. Brown się zarumieniła.
- A to niby dlaczego ?
- Niech pomyślmy ... kochacie spać do południa ...
- Jest 9.00 - wtrąciłam.
- ... uwielbiacie żelki - Malik nie przejął się moją uwagą. - Oraz ... jesteście nieśmiali. - dokończył z zadowolonym uśmiechem.
- Zgadzam się z przedmówcą. - wyszczerzyłam zęby. Zmrużyła oczy.
- A ty się nie odzywaj. Jak chcesz to mogę ci powiedzieć to kogo ty pasujesz ...
- Ani się waż Brown bo Horan dowie się, że go lubisz.
- Wielkie mi halo, ty też go lubisz.
- Wiesz o co mi chodzi ... My idziemy a ciebie widzimy za pięć minut przy palenisku. - wypełzłam z namiotu wiążąc włosy w kucyk.
- Idziemy ?
- Jasne. - ruszyliśmy w stronę reszty.
- Alex ? Mogę cię o coś zapytać ?
- Mhm. - ziewnęłam.
- Lubisz mnie ? - przystanęłam. - Co ?
- Po co się pytasz ? Jasne, że cię lubię. - prychnęłam. Postawiłam parę kroków kiedy złapał mnie za nadgarstek. - No co ?
- Ale mi chodzi czy lubisz mnie - wskazał ręką na miejsce gdzie znajduje się serce. - A nie członka zespołu. - zagryzłam wargę.
- No jasne. Lubiłam cię jeszcze kiedy cię nie znałam, ale nadal cię lubię. Jesteś dla mnie jak stary przyjaciel. Czuję jakbyśmy znali się od dawna a nie tygodnia. - nie skłamałam. Chociaż był moim idolem i kochałam się w nim ( jak 3/4 dziewczyn na kuli ziemskiej ) to stał się dla mnie jak kumpel albo nawet przyjaciel.
- To dobrze, bo myślałem, że ...
- Lubię cię tylko ze względu na sławę ? Nie jestem taka płytka. - z uśmiechami na ustach poszliśmy dalej. Z daleko zobaczyliśmy Nialla i Liama grających w piłkę.
- Księżna Nadine jeszcze nie wstała ? - zapytał Harry. Zajadał się kanapką z szynką.
- Powoli się zbiera. - klapnęłam obok Paulina i położyłam głowę na jej ramieniu.
- Ok, opowiemy jej jak wróci. - powiedział James. Wyglądał na podekscytowanego. - Harry ma coś do powiedzenia.
- Razem z chłopakami postanowiliśmy urządzić inicjację dzięki której nasze nowe znajome na dobre dostaną się do grona naszych przyjaciół.











Hej.
Zebrałam się i mamy rozdział, ale nie taki dobry jakim go sobie wyobrażałam.
Mam pytanie, jak wyobrażacie sobie zakończenie opowiadania ? Chcę zobaczyć czy ktoś ma taki sam tok myślenia jak ja.
Jak zawsze możecie zadawać pytania.
Pozdrawiam, Aleksandra <3






















czwartek, 23 maja 2013

1.17 cz 1.

Oczami Nialla.
- Jak się czujesz ? - Nadia położyła mu dłoń na ramieniu. Tomlinson leżał na kocu i jęczał.
- Leeepiej. - jęknął. Prychnąłem.
- Nie rób z siebie ofiary. El kopnęła cię trzy godziny temu. - zmrużył oczy na co szatynka parsknęła śmiechem.
Reszta poszła na spacer a nasza dwójka została wybrana na opiekunów dla naszego dużego dziecka.
- Lou, mógłbyś się spiąć ? Wolałbym pozwiedzać niż siedzieć tutaj z tobą.
- Jestem troszeczkę zmęczony. Położę się a wy możecie iść. - podniósł się i wszedł do namiotu który zajmuje z Eleanor.
- To co ? Idziemy ? - zapytałem Nadii. Pokiwała głową. Wstaliśmy i ruszyliśmy brzegiem plaży. Dziewczyna trzymała dłonie w kieszeniach różowych szortów i od czasu do czasu kopała samotny kamyk leżący w piasku.
Przyjrzałem się jej. Była ładna, taka delikatna. Jakby miała się zbić jak porcelanowa lalka.
Od czasu bycia z Holly nie zwracałem uwagi na dziewczyny ( Demi Lovato się nie liczy ).
- Nad, mogę cię o coś zapytać ?
- Pewnie. Wal śmiało. - wziąłem głęboki wdech.
- Zawsze jesteś taka nieśmiała ?
- Zależy od tego z kim przebywam. W towarzystwie dziewczyn ciągle się śmieję a gdy jestem wśród obcych osób to raczej tak. - założyła włosy za ucho i zrobiła bezradną minę.
- Rozumiem ...
- Przeszkadza ci to ? - zapytała.
- Nie, to urocze. - zamilkłem i wbiłem wzrok w swoje niebieskie tenisówki. Co za kretyn. Po co ja to powiedziałem. - Chciałem powiedzieć, że ...
- Nie musisz się tłumaczyć. Nie jestem zła. - zapewniła ze słodkim uśmiechem.
Odwzajemniłem uśmiech. Lubiłem te dziewczynę coraz bardziej i ... podobało mi się to.
Szliśmy plażą rozmawiając o wszystkim.
O dzieciństwie, ulubionych filmach i muzyce.
- Kocham wszystkie części American Pie. Każdą część widziałem z milion razy.
- Ciekawe czemu ... - mruknęła. Śmiejemy się.
- A ty jakie lubisz filmy ? - zapytałem pomagając jej przejść przez zwalony pień drzewa.
- Horrory. Paranormal Activity, The Ring, Noc żywych trupów i takie tam.
- Wow. Mało dziewczyn lubi tego typu filmy ...
- Bo co ? Dziewczyna ma się bać żeby chłopak mógł ją w każdej chwili przytulić ?
- Inaczej bym tego nie ujął. - wybuchamy śmiechem.
W oddali widzimy resztę która stoi przy sprzęcie wodnym. Idziemy w ich stronę.
Oczami Narratora.
- Welcome ! - James macha entuzjastycznie do przybyłej dwójki. Alex pomaga mu zapiąć prowizoryczną kamizelkę bezpieczeństwa.
- Co robicie ?
- Jak to co ! Będziemy pływać. - dwudziestolatek zatarł dłonie. - Kto płynie ze mną ?
- Ja mogę. - Paulina usiadła na skuterze zaraz za nim.
- Trzymaj się - zastrzegł i ruszył. Zielonooka zaskoczona szybkością urządzenia, złapała Gordona w pasie.
- Jak ona zginie to cię zabiję ! - wydarła się Natalia.
- Nie bój żaby królewno ! Włos z głowy jej nie spadnie ! - wydarł się szatyn odpływając coraz dalej od brzegu jeziora.
- Jesteście pewni, że to bezpieczne ? - zapytała Nadia siadając obok Danielle.
- Pewnie. James jest odpowiedzialną osobą. Pauli nic się nie stanie. - zapewniła Peazer.
- Ale jeżeli coś jej się stanie to pozwolicie mi zrobić mu krzywdę ?- miauknęła Cliver na co wszyscy się roześmiali.
- Nawet sam ci pomogę - zapewnił hardo Styles. - Dla ciebie wszystko piękna ...
- Według ciebie jestem ... piękna ?
- Oczywiście. - Alex popatrzyła na niego podejrzliwie, ale nic nie powiedziała.
Piętnaście minut później dwójka pływaków wróciła na plażę.
Paulina wyglądała na zachwyconą.
- Jak było ? - zapytała Nadia. Chociaż tego nie okazywała to nie mogła się doczekać aby wsiąść na skuter.
- Zajebiście. - powiedziała zielonooka po polsku.
- Co ? - wszyscy oprócz czwórki polek nie wiedziało o co chodzi.
- To takie nasze polskie powiedzonko. Mówimy tak gdy coś nam się podoba. - wyjaśniła Natalia.
- Aaaa ... fajnie brzmi. - mruknął Harry.
Całe popołudnie minęło im na wspaniałej zabawie.
Alex o mało nie utopiła Stylesa gdy jeździli na skuterze.
- Ty jesteś nie bezpieczna ! - pisnął.
- Moja wina, że jesteś taki strachliwy ? - mało brakowało a loczek nie rzuciłby się na brązowooką. Na szczęście powstrzymali go Zayn z Niallem.
- Spokojnie, nie spinaj się bo ci żyłka pęknie gwiazdorze.
- Jesteś wredna i agresywna !
- Tak ? Gdybyś więcej czasu poświęcał na siłowni a nie na bajerowaniu lasek to nie byłbyś taki słaby, że dziewczyna mogłaby cię zbić. - parsknął śmiechem.
- Jeszcze nigdy, żadna dziewczyna mnie nie pobiła. - zmrużyła oczy.
- Daj mi minutkę - warknęła podciągając rękawy seledynowej bluzy. Harry szybko schował się za o wiele drobniejszą od siebie Natalią.
- Lex, spokojnie. - Paula położyła jej uspokajająco rękę na ramieniu.
Dziewczyna zmrużyła oczy i przycupnęła na piasku obok Malika. Posłał jej rozbawione spojrzenie. Uśmiechnęła się i zagryzła wargę.
Do końca wieczoru, Harold chodził z obstawą. W postaci Natalii i Nadii.
- Tchórz- mruknęła pod nosem Cliver kiedy kładli się do swoich namiotów.


Witajcie.
Lipa.
Wielka lipa.
Nie gniewajcie się na mnie za ten słaby rozdział.
Nie mam weny a do tego dochodzi multum nauki na jutro.
Czy tylko ja nienawidzę fizyki ?
Jak zawsze  możecie zadawać pytania.
PS. jeżeli czytacie to komentujcie.
Pozdrawiam, Aleksandra <3














niedziela, 19 maja 2013

1.16 cz. 2

Oczami Narratora.
- Ej, zagramy w piłkę ? - podrzucił pomysł Tomlinson.
- Taa, i będziesz biegał za piłką po wodzie. - Owken puknęła się w czoło.
- No to już nie wiem ...
- A może karty ? Kto przegra, ten wskakuje do wody w ciuchach. - wszyscy spojrzeli na Paulinę uśmiechając się.
- A nie lepiej, bez ciuchów ? - jęknął Styles.
- Boże człowieku, ile ty masz lat ?
- Siedem ! - parsknęli śmiechem.
Zayn zmarszczył brwi. Wśród nich brakowało jednej osoby.
- Ludzie, nie sądzicie, że kogoś nam brakuje ? - pozostali rozejrzeli się.
- Ej, a gdzie Alex ? - mulat zagryzł wargę.
- Polecę jej poszukać. - zaoferował.
- Leć. - pokiwał głową i ruszył brzegiem plaży. Nie wiedział co się z nim dzieje, ale od czasu do czasu nie myślał o niczym innym niż o tej uroczej siedemnastce. Znali się dopiero tydzień a on już czuł się przy niej swobodnie. Potrafiła go rozbawić ( rzadko jakakolwiek dziewczyna to potrafiła ). Wiedział, że chodzi z Perrie, ale ...
Po chwili zobaczył dziewczęcą postać siedzącą na brzegu pomostu.
Przez luźną białą koszulę prześwitywał szary kostium kąpielowy.
- Hej mała. Gdzie byłaś ? Wszyscy cię szukają.
- O, cześć. - siada obok niej.         - Musiałam pomyśleć.
- A o czym ?
- O wszystkim. - między nimi nastaje cisza. Dla niego krępująca a dla niej nie.
Dziewczyna przymknęła oczy i zagryzła wargę. Czuła się szczęśliwa, ale ...
No właśnie, ale. Przed przyjaciółkami i resztą udaje silną i nie zależną osobę.
A prawdą jest, że w środku czuje się jak trzcina. Która może złamać się pod wpływem za dużego wiatru. Od zawsze czuła się gorsza. W szkole traktowali ją jak intruza tylko dlatego bo nie była specjalnie mądra czy szczupła. Jeszcze miesiąc temu ważyła osiemdziesiąt kilo. Jednak bo pewnej nie miłej sytuacji, postanowiła wziąć się za siebie.
Schudła, ale jej psychika nie wyzdrowiała. Nadal czuła się nie potrzebna i odpychająca chociaż jej przyjaciółki robiły wszystko aby tak o sobie nie myślała.
Spojrzała na swojego towarzysza.
Siedział skupiony wsłuchując się w tutejsze odgłosy.
Gdyby miesiąc temu ktoś jej powiedział, że będzie rozmawiała z Zaynem Malikiem, wyśmiałaby go.
Jednak to była prawda. Siedziała obok swojego idola i można powiedzieć, że się                ,, zakumplowali ''. Tak właściwie to cały zespół traktował ją i jej przyjaciółki jak rodzinę.
- Zbieramy się ? Reszta chce zagrać w karty. - powiedział mulat podnosząc się.
- Jasne. - podał jej rękę. Chwilę później szli brzegiem plaży rozmawiając.

                                                 *** 

- Idą nasze zguby ! - Tomlinson z uśmiechem podbiegł do Malika i Alex. - Co tak długo ?
- Malik miał malutki wypadek ... - dopiero teraz zauważyli, że dwudziestolatek ma całe mokre szorty. Polka uśmiechała się niewinnie.
- Czyżby panna Cliver wrzuciła naszego Bad Boya do wody ? - zapytała Danielle parskając śmiechem.
- Zasłużył sobie ! Nazwał mnie Calineczką !
- Przecież dziewczyny też cię tak nazywają. - mruknął padając obok Horana który grał razem z Brown w wojnę.
- Tak, ale ona tego nie znosi. - powiedziała Pauliną obejmując ją ramieniem. - Czego nie rozumiem. Pasuje jak ulał. - Cliver warknęła.
- Zamknij się Papito*. - uśmiech zielonookiej zniknął a zastąpiło go zdumienie.
- Miałaś mnie tak nie nazywać. - mruknęła.
- A wy miałyście nie mówić na mnie Calineczka.
- Dobra, koniec ! Gramy. - krzyknął Liam. W końcu był tatusiem.
Każdy otrzymał po pięć kart i zaczęła się gra w Pokera.
Po czterech rundach wygrywał Styles.
- Wujek Harold mistrzem hazardu - na jego ustach widniał zadowolony uśmiech.
- Nie ciesz się tak bo się przeliczysz. - mruknęła Ola i wyłożyła na piasek karty. Wszyscy wstrzymali oddech. - Kolor.
- Jak ty to zrobiłaś ? - wyjąkał.
- Po prostu gram a nie się przechwalam. - w końcu po godzinie można było wybrać przegranego, a właściwie przegraną.
- Proszę ... ja nie chcę.
- Przykro mi El. Warunek został ustalony przed grą i każdy ... no prawie każdy - wzrok Jamesa spoczął na Harrym który kłócił się z Alex o to, że oszukiwała. - Wyraził na niego zgodę ...
- Ale ...
- Żadnego ale. Wskakujesz sama albo ci pomożemy - mruknął Malik.
- Ja się nie .... AAAA ! - chyba nawet w centrum Londynu słuchać było pisk dziewczyny Tomlinsona.
Gordon i Malik trzymali ją na rękach i szli w stronę jeziora a za nimi truchtała Nadia.
Po chwili, Calder wynurzała się z wody.
Wzrokiem szukała swojego chłopaka. Kiedy go znalazła, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Leżał na piasku i śmiał się wniebogłosy.
- Oj nie żyjesz ... - parę sekund później zwijał się z bólu po spotkaniu swojego krocza ze zgrabną stopą Eleanor.

* Kiedyś na bestach znalazłam przezwiska dla kogoś kto nazywa się Paulina. Wśród nich było właśnie Papito.



Hej.
I dodałam.
Nie taki zły według mnie.
Następny dodam za pewne we wtorek albo środę. Zależy od tego czy mi się będzie chciało.
Jak wam minął weekend ?
I jak zawsze proszę o zadawanie pytań.
Pozdrawiam, Aleksandra <3.